Spis treści
Jak pisałem już wcześniej, udało mi się złamać symbiana dzięki Helloox2. Niestety nie wszystko zawsze jest takie proste

No to zaczynamy
Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było wyrobienie certyfikatu. Zrobiłem to na stronie http://cer.opda.cn/en/ . Po 24 godzinach wykonałem 1 podejście. Niestety nie udane, zawiesiło mi się na 'Unpacking files'. Zrobiłem hard format, ale dalej to samo. Podjąłem w sumie słuszną decyzje, ale nie polecam jej osobom z nowszymi telefonami, może wtedy po prostu nie uda się wam złamać. Postanowiłem zaktualizować oprogramowanie. Zrobiłem to przy pomocy NSU (Nokia Software Updater). Przy 3 próbie poszło gładko łamanie. Wszystko było cacy, aż...
Czas na format
Po pewnym czasie telefon lekko został przeładowany rzeczami. Wgrałem sobie Ngage2 i mnóstwo innych, nikomu nie potrzebnych rzeczy. Lecz gdy chciałem usunąć niektóre, to się nie dało. Postanowiłem zrobić ponownie hard format i potem od nowa wszystko zacząć. O dziwo po tym zabiegu skasowało mi kilka rzeczy, które wgrały się nieproszone z nowym programowaniem. Chodzi tu o jakieś programy do wyszukiwania. Tylko pojawił się niespodziewanie jeden problem. Znów zawieszało się na 'Unpacking files'. Nieco mnie to zdenerwowało, bo niby czemu się złamać nie chce? Stwierdziłem, że ten sposób nie zawsze działa i trzeba zrobić to samemu, a nie polegać w 100% na programach.
SecMan i podmiana installserver.exe
Poczytałem na forum o różnych metodach do łamania symbiana i dotarłem do takiej, aby wgrać już podpisany program SecMan i on pozwala na instalowanie programów scrackowanych przez BiNPDA oraz ściąga zabezpieczenia z folderów systemowych. Dograłem jeszcze X-plore i podmieniłem sobie plik installserver.exe. Teraz programy instalowały się bez przeszkód. Do pełni szczęścia brakowało już tylko RomPatcher+, ale to też poszło gładko.
Łatwiejsze sposoby nie zawsze najlepsze
Jak sam zauważyłem, nie zawsze ten łatwiejszy sposób, że jednym kliknięciem złamię system, jest najłatwiejszy. Czasem lepiej trochę pomyśleć i się pobawić, a powinno się udać. Mój przyjaciel właśnie starym przestarzałym sposobem złamał sobie N95 8GB, bo nowsze nie działały, więc coś w tym jest 
Bransoletka ze szklanych sześcianików na drucie pamięciowym - dopasowuje się do każdego nadgarstka.
Bransoletka z koralików drewnianych na sznurku woskowanym, do kompletu kolczyki w innej kategorii.
Własnoręcznie zbierane stokrotki zatapiane w żywicy.
Intensywnie żółte kolczyki ze szkła crackle i metalowych przekładek.
Kolczyki z naturalnych muszli i elementów ozdobnych. Aby się nie obracały - odrobinka kleju w niewidocznym miejscu.
pisze:

