Spis treści
Wczoraj wieczorkiem jak zwykle siedziałem przed komputerem. Niby nudny wieczór. Aż tu nagle... Przeczytacie w dalszej części 
Ten tekst ma na celu ukazania w jaki dziwny sposób działają umysły niektórych (dzieci?). Napisał do mnie ktoś (raczej chłopak, a na bank nie mężczyzna, bo nie miał moim zdaniem więcej niż 18 lat). Całośc była dość komiczna. Pozwoliłem sobie to podzielić na pewne etapy, oraz określenie "okniarz". A dlaczego o tym w dalszej części.
Jak to się zaczęło
Jak to się stało, że do mnie napisał. Trafił na moje gg (czekam na obsługę Jabbera w Kadu) na portalu Nasza Mandriva. Muszę przyznać, że fajny serwis. W sumie mam tam nawet jeden artykuł, a od niedawna udzielam się na forum. Napisał dość kulturalnie, czy znam się na tym systemie (Mandriva) i czy mógłbym pomóc. No w sumie czemu nie. Zaczął się wypytywać o wersje, jak dobrze rozumiałem to chodziło czy 2009.0 czy 2009.1. No to oczywiście powiedziałem, że 2009.1 jest aktualnie alfą, i dla osób nie znających się w temacie odradzam jego używanie. Potem wspominałem o tym, że są wersje Free, One i płatne. Pytał się o to czy jest wersja i LiveCD i normalna w jednym. Wszystko ładnie pięknie, aż przyszedł temat WINE. Stwierdził, że jest to emulator, ale oczywiście grzecznie go poprawiłem. A potem:
Okniarz chce plemienny komunikator
Jak każde inne zwierze plemienne, okniarze mają swoje zwyczaje i różne rzeczy. Dotyczy to również sposobu komunikacji. Większość (bo niektórzy są inni) używa do komunikowania się Gadu Gadu. Oczywiście chciał się dowiedzieć czy on działa na tym Linuksie. Hmm. Nie czułem takiej potrzeby więc nie instalowałem, przecież jest Kadu, Pidigin, Kopete, PSI i różne inne komunikatory. Raz przetestowałem tylko wersje beta GG8. Nawet działała, ale nie jakoś super. Gdy odpowiedziałem, że nie wiem i poleciłem inne komunikatory, to napisał, żebym zainstalował i mu powiedział. Hmm, chyba moc (wydaje mi się, iż był plemiennym szamanem i chciał to na mnie wywrzeć) nie zadziałała na mnie, a wręcz wywarła przeciwny skutek. Odmówiłem, na co stwierdził, że skoro nie potrafię to on nie będzie nalegać. Cóż postać rozwinęła za niski poziom charyzmy by mnie przekonać
(ach te gry RPG).
Pora na plemienne śpiewy
Jak każdy się orientuje w plemienu zawsze znajduje się grajek. Nie obyło się bez niego i tym razem. Jeden z plemienia okniarzy zechciał zabrać swojego grajka (swoje grajki?) do plemienia Pingwiniarzy. Oczywiście nie dał sobie przetłumaczyć, że istnieje alternatywa. Uparcie chciał Windows Media Player lub Winamp. Co do drugiego mogę się jakoś przychylić tak pierwszego nie rozumiem. Ale jak kto lubi. Gdy stwierdziłem, że o ile pamiętam to XMMS jest bardzo podobny do Winampa. Oczywiście potem wspomniałem o Amaroku, Songbird (pisałem ostatnio o nim). oczywiście zostałem uraczony stwierdzeniem "a pierdolisz". Zdziwiło mnie to, bo ja kulturka, a tu takie słownictwo. Już mi coś zaświtało, że jednak taki nabytek dla naszego plemienia nie jest zbyt dobry. Mały poziom charyzmy (intelektu chyba też). Dał sobie spokój, bo nawet nie prosił o test czy działa.
Dlaczego okniarz?
Jak możecie przeczytać we wcześniejszych akapitach, osobnik ten usilnie chciał sobie zmienić system tak, aby wyglądał jak Windows. Pytał również które środowsko przypomina najbardziej to z Visty. Cóż, każde, jak się odpowiedniej skórki użyje. Swego czasu była dyskusja od jakiego środowiska zgapił Windows 7. Inną sprawą był Compiz. Chodziło o jakieś efekty pulpitu. Bo przecież to tak cieszy oko. Bardziej to chciał upodobnić sobie system do jakiegoś zrzutu ekranu. A skąd ja mam wiedzieć jaka tam skórka jest?! Z wyglądu przypominało KDE 3.5 z SuperKarambą, ale nie dam sobie ręki uciąć, bo może jednak KDE4. Do tego to był screen z aukcji Mdv 2009.0, a zdjęcia był z 2008.1
Inteligencja to zionął na odległość. No cóż, jak kto lubi.
Podsumowanie
Tekst miał być takim humorystycznym podejściem do sprawy przechodzenia z Windowsa na Linuksa. Niektórzy bezboleśnie przechodzą (taki ja
) innym brakuje jednej rzeczy (np. Photoshopa), a inni muszą sobie upodobnić. Nikogo nie neguje, ale Linux to nie Windows! Dlatego nie upodabniajcie go na siłę! Jasne, niektóre elementy tak, chociaż w sumie to nie mój problem. Pisałem, że to nie mój problem czy komuś się podoba czy nie. Nikogo na siłę nie warto przekonywać.
Kolczyki z granatowych kul szklanych i kuleczek ze wzorem.
Zawieszka szklana.
Bransoletka z koralików przypominających plastry miodu. Do kompletu kolczyki w innej kategorii.
Szklane koraliki w kolorze intensywnej czerwieni w ciemnej oprawie. Bardzo długie.
Bransoletka z koralików akrylowych, z ozdobnym zapięciem. Do kompletu kolczyki i zawieszka w innej kategorii.


