Blog - Szara Myszka

v.2.0 beta
Trwają prace nad ulepszeniem kodu stron. Prosimy o cierpliwość. Strony nie zostały porzucone
Login: Hasło:

2010-07-16 13:15:16: Kolejne podbicie wersji bloga po pewnym czasie ciszy

Dlaczego prowadzę bloga?

przemyslenia Dodano: 2009-01-24 23:22:46
Edytowano: 2009-01-25 11:08:35

Spis treści


Dziwne pytanie, ale zaczelo mnie męczyc podczas uzupełniania podstrony "O autorze". Cóż, przeczytajcie sami dlaczego właśnie blog.

Wpis ten jest swoistego rodzaju podsumowaniem mojej osoby. Jeżeli masz zamiar go przeczytać to dziękuję.

 


 

Jak się to zaczęło

Właściwie o czym mam zamiar mówić? O tym jak ja się zacząłem? Dziećmi nie jesteście, żeby mówić wam skąd się biorą dzieci. Przenieśmy się jednak kawałek dalej od tego momentu kiedy się pojawiłem na świecie. Konkretniej do okresu 1 klasy podstawówki. Tak... Jak wtedy było fajnie. Człowiek niczym się nie przejmował, ale to nie o to chodzi. Wtedy miałem swój pierwszy kontakt z komputerem. Kupił go znajomy rodziców. No i żebym sobie przyswoił trochę jego obsługę to czasem pozwalano mi coś tam na nim porobić, oczywiście nie programować czy coś, bo byłem na to za głupi, ale jakieś takie zabawy z Paintem to normalka. Później przyszedł czas na Pierwszą Komunię. No i teraz mam dylemat. Nie pamiętam czy może jednak w 1 klasie dostałem komputer, czy na komunie. Tego nie wiem. Ale pamiętam, że to była maszyna. Pentium II 233MHz, 32Mb RAM, karta graficzna jakiś Matrox z 8Mb o ile mnie pamięć nie myli no i dysk 3Gb. Jakie to było szczęście takie coś mieć Prawdopodobnie pierwsza osoba, która miała w klasie komputer.

Oczywiście Mamusia była bardzo zaciekawiona owym nabytkiem, bo przecież dużo poszło na niego. Nie czarujmy się, wtedy to był sprzęt pierwsza klasa. Zaczęła kupować Komputer Świat. W sumie jeszcze do niedawana miałem jeszcze cały stos tego, ale za dużo miejsca zajmował to się tego pozbyłem. No i ja taki młody adept komputera, który niczego się nie bał, bo co zrobi z taką małą wiedzą, chociaż wtedy uważałem, że komputera od tak się nie da zepsuć (cóż, teraz wiem, że nie trzeba wielkich umiejętności aby tego dokonać, aczkolwiek wtedy ani razu go nie zepsułem). No i sobie tak lubiłem czytać tego Komputer Świata, chociaż potem te numery które przeglądałem (a dokładniej testy sprzętów, ciekawostki, nowości i chyba coś z artykułami różnymi) były przestarzałe, to i tak to robiłem. Z czasem (jakieś kilka lat później) zainteresował mnie dział dla ambitnych. No i wtedy się zaczęło. Chciałem więcej i więcej. Chłonąłem te wiedzę W międzyczasie pojawił się modem. Och, ach co za fajna sprawa. Ale bardzo się kontrolowałem, bo przecież to nie było stałe łącze. Gdy nadszedł czas powszechności Neostrady, to i ona zawitała u mnie w domu. Cudowne Neo 128. Dziwne. 14-latek i internet zachowujący się normalnie? Nie byłem jakimś trollem czy innym potworkiem. Znałem Netykietę i się do niej stosowałem. Niestety, wielu teraz nie wie nawet że coś takiego istnieje.

Skoro miałem internet. Mogłem przeglądać strony, to przecież może by się tak nauczyć tworzyć własne? Nie stało się inaczej. Poszedłem po bandzie i zamiast nauczyć się HTML to nauczyłem się FrontPage Celowo tak stwierdziłem, bo FrontPage nijak nie pasuje mi do HTML. To jest imitacja edytora HTML, no ale cóż. Potem chciałem PHP, no i tu psikus. Nie potrafiłem tego zrozumieć (3 gimnazjum). Aż potem zabrałem się za modyfikowanie forum phhBB2 by przemo, no i przy wgrywaniu modyfikacji przyglądałem się samemu PHP i stwierdziłem: "To nie jest trudne!". Jakiś kurs i w sumie w 20 minut złapałem podstawy. Bo nie mogę powiedzieć, że znam PHP, bo przecież ciągle się uczę.

Gdy nauczyłem się PHP, to wraz ze znajomym wymyśliliśmy (a może tylko ja wymyśliłem? Bo on w sumie tylko przytakiwał i trochę rozwinął pomysł) grę, a jaką? Może kiedyś o niej wspomnę. Miała być w stylu The Crims, ale zupełnie inna, inne klimaty. No ale pomysł nie wypalił. Sam bym się zajechał, za dużo błędów popełniałem. Ogólnie kicha.

No i przyszedł czas liceum. Tu mój nauczyciel od informatyki zaszczepił we mnie programowanie na wielką skalę. Dopiero teraz zacząłem rozwijać swoje zainteresowanie. Tak to jest jak ktoś pojedzie po ambicji (w sumie było to nieświadome, ale jednak zadziałało ). Zaczęliśmy C++, no ale przecież ja go nie znam. No, a C++ jest zdeczka podobne do PHP (zdeczka, mi było łatwo przejść z jednego na drugi) to się szybko połapałem w C++. Drugą sprawą był Linux. Przeczytałem, że informatycy siedzą na Linuksie, no to jazda, ściągamy jakiegoś. Cóż, w mękach udało mi się kilka razy sformatować cały dysk, co doprowadziło moją rodzinkę do szału Ale czego nie robi się w imię większych idei. Ostatecznie nauczyłem się wielu rzeczy.

Ba, no i jak mógłbym zapomnieć o ZGUL strona którą napisałem sam od zera. Wykorzystując AJAXa dowartościowałem swoje ego No ale o samej grupie nie ma co pisać, od czegoś jest strona.

Jeszcze wraz z kolegami założyliśmy grupkę w szkole pod nazwą Team Łukasiak.

W sumie to chyba samego siebie podsumowałem w tym dziale, a dokładniej to co działo się ze mną zanim zamarzył mi się blog

Faza "Chemikk działa"

Dziwna faza. Miałem wtedy ambicje prowadzić fora, a teraz wiem, że to nie takie łatwe. Na darmowych serwerach stawiałem jakieś phpBB2 by przemo i było forum o Motoroli. Ale nie ma co biadolić. Znajomi pozostali do dziś, pomogłem przy tworzeniu LangPacka do jednego oprogramowania, a dokładniej specyficznym tłumaczeniu pewnych rzeczy. Potem złożyłem swoje oprogramowanie do Motoroli E770v, a raczej podogrywałem co mi się podobało. No i próbowałem stworzyć Slang PL na moją Motkę, ale to gdzieś potem padło w czasie.

Było wcześniej też coś na styl bloga, w Wordpressie, w sumie nawet jeszcze jest (tutaj). No cóż. Olałem go bo nie miałem czasu i chęci go prowadzić. Tu jak widać jest inaczej. Człowiek bardziej dojżały. I jak się za coś bierze to ma zamiar to dalej robić. W sumie mi się podoba takie prowadzenie bloga

Z czasem zawitałem na forum programistów coderscity.net i bardzo mi się spodobało. Zostałem ostro skrytykowany za moją nieudane próby HTML przy grze, ale jak widać na dobry mi to wyszło (blog został oceniony przez marcin_an na 8/10, wysoko). Teraz aktywnie dzielę się na tym forum moją wiedzą, bo przecież o to chodzi. Gdy coś wiem pomagam, gdy nie to nie chcę komuś w głowie mieszać. Ale nie tylko pomagam, bo też czasem potrzebuję pomocy. O dziwo (jak mój nauczyciel stwierdził "coś za bardzo się tych for czepiam") to forum mi się bardzo spodobało. Mili, porządni ludzie odpowiedzialni za forum. Skończę to bo ktoś uzna to za podlizywanie się.

Oczywiście na jednym forum się to nie kończy. Jak już pisałem miałem różne doświadczenia z forami, jedne były gorsze inne lepsze. Drugim forum jest webdiary.pl. To już jest stricte dla webmasterów.

Dlaczego Szara Myszka?

Ciekawe pytanie. W czerwcu 2008r. zakupiłem domenę chemikk.pl no i umieściłem tutaj jakiś chory skrypt. Dokładniej coś w stylu pokazówki co za projekty prowadzę, lecz nie był on jakiś mega zaawansowany, tylko prosty. Potem, jakoś w sierpniu zachciało mi się zacząć prowadzić bloga, bo z takim zamiarem kupowałem domenę. Zacząłem przeglądać różne gotowe skrypty. Wordpress - ociężały, Mambo - nie podoba mi się, Drupal - nazwa nie za fajna, PHP Fusion - to bardziej na portal a nie bloga. Skończyło się na tym, że jako młody programista napisałem sam sobie skrypt i muszę przyznać, że nie najgorzej mi poszło. Dużo wcześniej interesowałem się SQL Injection więc skrypt napisałem tak, aby się przed tym uchronić. Ale dlaczego własny skrypt? Swoboda modyfikacji, nikt mi nie narzuca jak mam pisać dodatki. Bo czasem ciężko jest się dostosować do myśli innego programisty. Pewnie mój skrypt można było lepiej napisać, np. obiektowo, ale po co? Jest szybki, działa i nie sprawia problemów. Może z czasem wydam kod na GPL v3, ale to się zobaczy

Tak piszę i piszę, ale nie odpowiedziałem czemu akurat Szara Myszka? Posłużę się tutaj cytatem z piosenki "Czarny Kruk" - PIHa

Ciężko być sobą jak kropla atramentu w szklance z wodą.

To jest takie moje miejsce gdzie mogę być sobą, napisać o czym mi się podoba. Bo informatyka to moje życie (nie całe, ale motyw miłosny można pominąć, bo jakoś mi nie pasuje do tego bloga ) więc piszę o tym. Mogę się mylić, ale przecież błądzić rzecz ludzka, ale nie każdy potrafi te błędy naprawić i to jest problem. Uważam, że krytyka (odpowiednia) jest najlepszym nauczycielem. Mi pozwoliła się rozwinąć, inaczej spojrzeć na niektóre rzeczy. Dlatego sam często wiele rzeczy krytykuję, ale i słucham pokornie tego jak ktoś krytykuje moją pracę, bo takie coś się przydaje. A wracając do Szarej Myszki, to nazwa jakoś tak się nasunęła, bo lubię szary i wydaje mi się on takim przyjemnym kolorem dla oka, nie męczy go. A stwierdziłem, że blog ten będzie Szarą Myszką wobec blogów wielu osób, bo co on sobą reprezentuje? Staram się aby wpisy były na dość dużym poziomie, przykładam się do nich, a co z tego wychodzi oceńcie sami.

I co dalej?

Co dalej? Będę pisał i pisał. Czytałem że powstaje OSBlog.pl więc chyba tam też się zacznę udzielać z jakimiś ciekawszymi wpisami, bo nie wszystkie się nadają. W sumie, miło słyszeć głosy uznania, a były takie w jakimś komentarzu (a komentarzy i tak mało jest). Jak to przeczytałem na jakimś forum:

Podziękuj, to nic nie kosztuje a mobilizuje!

Czy coś w ten deseń Postaram się pisać o ciekawych rzeczach, skończyć wpisy które zacząłem, ale oczywiście na odpowiednim poziomie, a nie na "odczep się".

 


Chyba udało mi się jakoś podsumować moją osobę, przybliżyć sens istnienia tego bloga, no i tyle

 


Zobacz również

Nic nie pasuje? Polecam użyć wyszukiwarki na górze strony.

Wróć

Komentarze

wojtek pisze:
Ale się rozpisałeś Grześ, ale jest ciekawe ;)
Chyba natchnęła cie nasza rozmowa na przystanku o twoim blogu ;p
Grzegorz Łuszczek pisze:
W sumie sam nie wiem co mnie skłoniło. Chyba to, że trudno to tak w 2 zdaniach zmieścić. A z blogiem trzeba zrobić mały porządek, a raczej z komentarzami. Bo swego czasu można było tu spokojnie wszystko wprowadzić, takie niedopatrzenie (nie filtrowałem zawartości). Teraz już jest filtracja, ale słaba, więc trzeba poprawić i dodać trochę opcji do edycji :)

Dodaj komentarz

Nick:
Jak mia� na imi� Juliusz S�owacki?:
0.227