Ile razy to już słyszałem "rok xxxx będzie rokiem Linuksa". I co się działo? W sumie nie za dużo, ale czy na pewno? Wpis ten jest takim krótkim przemyśleniem na ten temat.
Bodajże od roku 1991 nadchodzi rok Linuksa. Jednak w samym świecie nie za dużo o tym słychać, ale może słuchamy w złym miejscu. Linux według badań zdobywa (powoli ale konsekwentnie) po kawałeczku rynku desktopów. Nie jest to zmiana widoczna na pierwszy rzut oka, ale jest. Wiem po sobie, bo sam przeszedłem na Linuksa w sumie chyba rok temu. I jestem zarejestrowanym użytkownikiem na tej stronie
(pod numerem #481894, czyli prawie półmilionowym! Czy to jest mało?). Badania same w sobie mogą być nie do końca wiarygodne. Bo na jakiej zasadzie badają kto ma jaki system? Przychodzą do domu? Nie. To są badania internetowe, a skąd mogą wiedzieć czego ja używam gdy nie wchodzę na daną stronę na której przeprowadzane są badania? Ale nie o to chodzi w tym wpisie aby podważać wiarygodność badań.
Dlaczego Linux nie jest przyjęty przez wiele osób? Czytając, już nie pamiętam gdzie, pewien artykuł trafiłem na zdanie, które brzmiało mniej więcej tak:
Najbardziej boją się zmian tacy "pseudo specjaliści", którzy myślą, że coś potrafią. Nie będą potrafili oni znaleźć się oni w innym systemie.
Mogłem go trochę przekręcić, ale cóż. Chodzi o to, że osoby uważające, że coś potrafią i dzięki temu mają "autorytet" wśród znajomych, nie spróbują zainstalować Linuksa, bo przecież mogą nie dać sobie rady i co wtedy? Znajomy zobaczy, że sobie nie radzi i będzie problem. Dlatego też, żeby ludzi nie odstraszyć tworzone są programy i intefejsy idioto odporne (User Friendly). Ale jak mówi jedno z praw Muprhiego:
Systemy odporne na idiotów obsługiwane są właśnie przez idiotów.
No cóż. Ale prawda jest taka, że gdy posadzimy kompletnego laika (np. moją Mamę
) przed skonfigurowanym systemem Linux (np. mój komputerek) to sama obsługa nie sprawi jej problemów. Bez problemów przegląda sobie strony internetowe, gra w proste gierki, jak trzeba coś napisać i wydrukować to też nie ma problemu. Więc co z tego wynika? Ludzie boją się zmian. Myślą, że Linux jest straszny i trudny (stereotyp pozostał, bo kiedyś tak było). Najlepiej gdy jest ktoś, kto pokaże, że to nie jest takie trudne jak się może wydawać.
Sam za jakiś czas będę miał okazje sprawdzić, jak osoba która nigdy wcześniej nie miała styczności z systemem Mandriva poradzi sobie z jej użytkowaniem (po mojej wcześniejszej konfiguracji).
A wracając do samego roku Linuksa. Tak, to będzie rok Linuksa. Jak każdy wcześniejszy. Wy tego nie widzicie, ale Linux jak i całe Open Source rozwija się energicznie. Może i to co teraz napiszę jest trochę ostre ale taka prawda. Mam gdzieś to czego używasz i ze nie chcesz Linuksa. Nie będę Cię namawiał, bo to przyniesie pewnie odwrotny skutek. Ja mogę tylko pokazać co ten system oferuje, co zyskamy, co stracimy. Oczywiście jeżeli mnie poprosisz o pomoc, to pomogę bez wahania.
Kolczyki - papryczki, w wersji czarno-czerwonej.
Kolczyki z masy perłowej pięknie barwionej oraz koralików crackle.
Naszyjnik z krzyżem z hematytu. Do kompletu kolczyki w innej kategorii.
W całości w srebrze. Serca swarovski crystal AB, mienią się w zależności od otoczenia.
Plastikowe, lekkie koraliki. Do kompletu bransoletka w innej kategorii.

pisze:

